26.01.2007, 02:31
Zwróciłes uwagę na bardzo ciekawš moim zdaniem sprawę, Roberto
. To rzeczywicie prawda, że atmosfera, otoczenie, w jakim powstaje nowy album, ma niebagatelne znaczenie i wpływ na jego póniejszš zawartoć. Przykład Shangri La, który przytoczyłe, nie jest jedyny. Słuchajšc Communique możemy również wyczuć ten leniwy klimat Bahamów, gdzie nagrywano album (Follow Me Home przychodzi na myl jako pierwsze), podobnie ma sie sprawa z Brothers In Arms, gdzie utwór Ride Across The River został ozdobiony autentycznymi odgłosami wierszczy cykajšcych na zboczu wulkanu (który nota bene kilka lat póniej zniszczył wyspę Monserrat, gdzie nagrywano album). Zawsze jednak zastanawiał mnie fakt do jakiego stopnia otoczenie podczas nagrywania będzie póniej wyczuwalne na płycie, w końcu utwory napisane były dużo wczeniej... Z drugiej strony jednak, to włanie w studio przybierajš one ostateczny kształt, tak więc sceneria, która widoczna jest za oknem, faktycznie może inspirować pewne aranżacje.
Oczywicie nie mogę mieć pojęcia co też za niespodzianki szykuje nam tym razem Mark, lecz co mi mówi, że ten album będzie klasykiem
. Album bluesowy? Jestem za. Album folkowy? Tez jestem za. Album MK? Jakikolwiek będzie - jestem za
.
. To rzeczywicie prawda, że atmosfera, otoczenie, w jakim powstaje nowy album, ma niebagatelne znaczenie i wpływ na jego póniejszš zawartoć. Przykład Shangri La, który przytoczyłe, nie jest jedyny. Słuchajšc Communique możemy również wyczuć ten leniwy klimat Bahamów, gdzie nagrywano album (Follow Me Home przychodzi na myl jako pierwsze), podobnie ma sie sprawa z Brothers In Arms, gdzie utwór Ride Across The River został ozdobiony autentycznymi odgłosami wierszczy cykajšcych na zboczu wulkanu (który nota bene kilka lat póniej zniszczył wyspę Monserrat, gdzie nagrywano album). Zawsze jednak zastanawiał mnie fakt do jakiego stopnia otoczenie podczas nagrywania będzie póniej wyczuwalne na płycie, w końcu utwory napisane były dużo wczeniej... Z drugiej strony jednak, to włanie w studio przybierajš one ostateczny kształt, tak więc sceneria, która widoczna jest za oknem, faktycznie może inspirować pewne aranżacje. Oczywicie nie mogę mieć pojęcia co też za niespodzianki szykuje nam tym razem Mark, lecz co mi mówi, że ten album będzie klasykiem
. Album bluesowy? Jestem za. Album folkowy? Tez jestem za. Album MK? Jakikolwiek będzie - jestem za
.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

