05.02.2007, 18:30
Wczoraj wieczorem w ramach muzyczych praktyk masochistycznych (moim ulubionym jest coroczny konkurs Eurowizji po ktorym jestem coraz blizszy stwierdzenia ze ludzkosc dazy do samodestrukcji) obejrzalem sobie w irlandzkiej telewizji publicznej rozdanie Irish Music Awards 2007.
Impreza przypominala nasze Fryderyki czyli towarzystwo wzajemnej adoracji. Liczba artystow nominowanych tak jak u nas ograniczona (tzn. wywodzaca sie z najwiekszych koncernow plytowych danego kraju), rozdajacyh sobie nagrody nawzajem. Przekroj muzyczny rzeczonych "artystow" to kliamty Westlife, Coldplay, i jakiej nowe pseudo-punkowo-popowe (ufff...) brzmienia. Na dobra sprawe prawie wszyscy brzmieli niemal tak samo a sluchacz nie obeznany w irlandzkim rynku muzycznym (jak ja na przyklad) rozroznial poszczegolnych wykonawcow tylko dzieki zapowiadajacym nazwom wyswietlanym na ekranie.
Niemniej na koniec co wybredniejszego sluchacza czekala niespodzianka. Otoz nagrode za caloksztalt tworczosci otrzymali muzycy Clannad. Przed wreczeniem nagrody na glownym ekranie puszczono uroczy filmik z wypowiedziami muzykow m.in. U2 i The Corrs opowiadajaymi jaki duzy wplyw wywarla ich tworczosc. Co dziwniejsze przy wywolaniu na scene Clannad otrzymali chyba najwieksze brawa od publicznosci (co dziwniejsze w wiekszosci zlozonej z osobnikow urodzonych pozniej niz debiutowal zespol). Na koniec wykonali swietna wersje "Harry's Theme" niemalze a capella z cichutkim tlem klawiszy.
Kto wystapil potem, tego juz nie wiem. Wolalem wylaczyc telewizor pozostawiajac w uszach tylko te przyjemne dzwieki...
Impreza przypominala nasze Fryderyki czyli towarzystwo wzajemnej adoracji. Liczba artystow nominowanych tak jak u nas ograniczona (tzn. wywodzaca sie z najwiekszych koncernow plytowych danego kraju), rozdajacyh sobie nagrody nawzajem. Przekroj muzyczny rzeczonych "artystow" to kliamty Westlife, Coldplay, i jakiej nowe pseudo-punkowo-popowe (ufff...) brzmienia. Na dobra sprawe prawie wszyscy brzmieli niemal tak samo a sluchacz nie obeznany w irlandzkim rynku muzycznym (jak ja na przyklad) rozroznial poszczegolnych wykonawcow tylko dzieki zapowiadajacym nazwom wyswietlanym na ekranie.
Niemniej na koniec co wybredniejszego sluchacza czekala niespodzianka. Otoz nagrode za caloksztalt tworczosci otrzymali muzycy Clannad. Przed wreczeniem nagrody na glownym ekranie puszczono uroczy filmik z wypowiedziami muzykow m.in. U2 i The Corrs opowiadajaymi jaki duzy wplyw wywarla ich tworczosc. Co dziwniejsze przy wywolaniu na scene Clannad otrzymali chyba najwieksze brawa od publicznosci (co dziwniejsze w wiekszosci zlozonej z osobnikow urodzonych pozniej niz debiutowal zespol). Na koniec wykonali swietna wersje "Harry's Theme" niemalze a capella z cichutkim tlem klawiszy.
Kto wystapil potem, tego juz nie wiem. Wolalem wylaczyc telewizor pozostawiajac w uszach tylko te przyjemne dzwieki...

