08.02.2007, 17:27
Maćku ale ja naprawdę nie chciałem na Tobie niczego wymuszać
Mylę że nie chodzi tutaj o jakškolwiek znajmoć tekstów, podtekstów itp. itd. Ważne sš nasze wspomnienia, zapachy które wywołuje dana płyta. Okolicznoci kiedy usłyszelimy jš po raz pierwszy. Tego nikt nam nie zabierze i nikt nie zmieni i dlatego jest to tak cenne. A z perspektywy czasu, bo ja też nie miałem szans na poznanie 'jedynki' kiedy się ukazywała dopiero widac jak to ponadczasowa muzyka. Być moze w roku 1978 nie było tego słychać. Nie wiem. Teraz wiadomo że czas nie miał na niš żadnego wpływu. Dlatego dzielmy sie wspomnieniami i choćby pojedyńczymi chwilami. One też tworzš historię
Mylę że nie chodzi tutaj o jakškolwiek znajmoć tekstów, podtekstów itp. itd. Ważne sš nasze wspomnienia, zapachy które wywołuje dana płyta. Okolicznoci kiedy usłyszelimy jš po raz pierwszy. Tego nikt nam nie zabierze i nikt nie zmieni i dlatego jest to tak cenne. A z perspektywy czasu, bo ja też nie miałem szans na poznanie 'jedynki' kiedy się ukazywała dopiero widac jak to ponadczasowa muzyka. Być moze w roku 1978 nie było tego słychać. Nie wiem. Teraz wiadomo że czas nie miał na niš żadnego wpływu. Dlatego dzielmy sie wspomnieniami i choćby pojedyńczymi chwilami. One też tworzš historię
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

