15.09.2012, 01:55
chris napisał(a):Ja znalazłem ciekawą stronę omawiającą różne żeglarskie przesądy, z której wynikałoby raczej coś przeciwnego.To ciekawe jak dziwne wyciągasz wnioski. Przecież zupełnie czym innym jest umieszczanie figury/rzeźby mającej być "amuletem", a czym innym obecność na statku żywej osoby.
chris napisał(a):Był z kolei inny przesąd mówiący, że każdy pasażer na statku (niekoniecznie kobieta) przynosi pecha i dlatego takie osoby określano często mianem Jonasza - jako, że biblijny Jonasz - właśnie jako pasażer statku - przyniósł załodze pecha.Wybacz, ale to tylko jedna informacja, z jakiejśtam jednej strony internetowej, nawiasem mówiąc internet jest raczej niespecjalnie pewnym źródłem wiedzy. To potwierdza się w tym własnie przypadku. Informacja jest jak najbardziej prawdziwa, ale nieprecyzyjna, a Ty z tej nieprecyzyjności korzystasz dopasowując ją sobie do założonej tezy. Pełna prawda jest taka, że każdy pasażer na statku przynosi pecha, o ile nie jest to statek pasażerski
, a w szczególności kobieta. Przesądów są setki jesli nie tysiące, ale akurat ten jest jak by się zdawało powszechnie znany zwłaszcza osobom, które jakoś tam o sprawy morskie się otarli, choćby poprzez lektury.Tak pierwszy z brzegu link: http://kapitanwien.bloog.pl/id,5590824,t...caid=6f2b9, jakies rozważania, których nawet nie czytałem, chodzi tylko o potwierdzenie istnienia przesądu, o którym wspomniałem.

