22.05.2005, 08:09
Pamietam jak myslalem ze pozabijam członków mojej rodziny, którzy podczas mojej nieobecnosci skasowali mi przypadkiem dokument: "DS w Izraelu" i walkowanie tasmy z Wembley Arena'85 po prostu setki razy, nie bylo dnia zebym tego nie ogladal... i zajechalem tasme do granic mozliwosci, pamietam jaki bylem szczesliwy, kiedy sobie skserowalem ksiazke z tlumaczeniami DS od kumpla z liceum i studiowalem ja dniami i nocami..., tak to było
A long time ago came a man on a track...

