19.05.2007, 11:46
On The Night-koniec epoki Dire Straits. Ilez to razy przez wiele lat zalowalem, ze nie mam wersji limitowanej, bo 3 utwory z EP-ki kocham milosci bezgraniczna (wszystko oprocz "Your Latest"). Ile razy to w myslach chcialem wygarnac Markowi, ze chyba go "porabalo", ze nie wydal OTN w wersji dwuplytowej i dokumentujacego caly koncert-np. taka "Bazylee". Przeciez Sultani, Two Young Lovers czy Telegraph to jedne z najwspanialszych, jesli nie najwpanialsze wersje tych utworow!!! A on co, tak po prostu je wyrzucil... I w imie czego ja sie pytam? Bo wytwornia i ze sie nie sprzeda? Chrzanic wytwornie, fani na pewno by kupili!!! Na szczescie bootelgi i dvd z Bazylei wynagradzaja po trosze brak kompletnego oficjalnego wydawnictwa dokumentujacego trase "OES". A samo "OTN"-piekne pelne brzmienie 9 wilkiej klasy muzykow z tym jedynym na swiecie Generalem Knopflerem. I nawet moje "niekochane" R&J brzmi tu magicznie za sprawa saksofonu Chrisa White'a. Jesli jakis zarzut, to zle "zamelorecytowany" wokal przez Marka w Private Investigations-za szybko panie Marku, a poza tym palce lizac!!! Szkoda tylko tych Sultanow i TR...
Ps. Przez wiele lat kasete wideo z OTN zjechalem do bialosci, tak jak i Bazylee. Na szczesie mam je juz dvd (OTN bylo moim pierwszym dvd MK) i jaka radosc
Ps. Przez wiele lat kasete wideo z OTN zjechalem do bialosci, tak jak i Bazylee. Na szczesie mam je juz dvd (OTN bylo moim pierwszym dvd MK) i jaka radosc
A long time ago came a man on a track...

