24.09.2007, 19:48
Heh no tak... ale taki muzyczny czas dla niektórych nieco zwalnia... a dla MK niestety ostatnio przyspiesza.
Prostota prostotš, ale proponuję pucić sobie takie płyty jak np. Making Movies (ale bez Les Boys hehe), Love Over Gold, czy Brothers in arms. Do tego dołożyć Golden Heart i Sailing to Philadelphia a potem KTGC. Na zasadzie kontrastu
Wyjdzie jak na dłoni o co mi chodzi...
A tak propos tej płyty i tego że nie przeszkadza praktycznie nikomu z Was brak solówek... pamiętam jak Gilmour wydał On an Island i akurat o tym dyskutowalimy tutaj również sporo. Wielu wtedy narzekało, że jest tam za mało solówek... dalszy cišg bez komentarza.
Prostota prostotš, ale proponuję pucić sobie takie płyty jak np. Making Movies (ale bez Les Boys hehe), Love Over Gold, czy Brothers in arms. Do tego dołożyć Golden Heart i Sailing to Philadelphia a potem KTGC. Na zasadzie kontrastu
Wyjdzie jak na dłoni o co mi chodzi...A tak propos tej płyty i tego że nie przeszkadza praktycznie nikomu z Was brak solówek... pamiętam jak Gilmour wydał On an Island i akurat o tym dyskutowalimy tutaj również sporo. Wielu wtedy narzekało, że jest tam za mało solówek... dalszy cišg bez komentarza.

