25.01.2009, 23:38
Oglądałem sobie te pokazy slajdów na YouTube i mnie troche zirytowały....No dajcie spokój, ile jest tandetnych programów, które losowo robią takie badziewia. Rozumiem jak ktos chce pokazać efekciarsko znajomym wycieczke z Egiptu, dorzucić do tego śpiewy Arabów i pokazać przy okazji spotkania znajomych, chwaląc się zdjeciami przy wielbłądzie...ale wydawać jakies marne pokazy slajdów na DVD i rozpowszechniać to? Może dam linki do odpowiednich programów z internetu i każdy we własnym zakresie zrobi swoją prezentacje gitar Marka... Wybaczcie mi, ale te pokazy są troche żałosne. W kazdym razie nie robiłbym z tego jakiegos wielkego halo...Jak już się ktoś za to zabiera, to niech to będzie wyglądać choć troche profesjonalnie- okładki są w miare dobre...no ale ten pokaz... Dziś porobie zdjęcia mojemu psu, dodam jego szczeki w tle, pokombinuje troche, ekrany będą wskakiwać, obracać się, zanurzać itp, dodam to na forum i też będe oklaskiwany? A może to ma być prezentacja w PowerPoincie? Jeśli tak, to na prezentacje przed pracownikami w biurze się nadaje...
Może piszę troche ostro, ale ograniczyłbym ten entuzjazm..naprawdę..
P.S. To prezentacja do Sailing To Philadelphia macsa przypomina mi te tandetne nekrologi z youtube- parę zdjęć, muzyka, przejścia..napisy....
P.S.2. NIe jestem złosliwy, tylko zastanawaim się nad sensem i wyolbrzymiony podziwem nad "dziełem" Macsa. Jak poogląda się trochę filmów z YouTube, trochę profesjonalnych nagrań z koncertów, to taka "kaszanka" nie robi wrażenia. Może trzeba na to poświęcić więcej czasu? A jak się go nie ma, to może w ogole się za to nie zabierać, niż robić na pół gwizdka?
Może piszę troche ostro, ale ograniczyłbym ten entuzjazm..naprawdę..
P.S. To prezentacja do Sailing To Philadelphia macsa przypomina mi te tandetne nekrologi z youtube- parę zdjęć, muzyka, przejścia..napisy....
P.S.2. NIe jestem złosliwy, tylko zastanawaim się nad sensem i wyolbrzymiony podziwem nad "dziełem" Macsa. Jak poogląda się trochę filmów z YouTube, trochę profesjonalnych nagrań z koncertów, to taka "kaszanka" nie robi wrażenia. Może trzeba na to poświęcić więcej czasu? A jak się go nie ma, to może w ogole się za to nie zabierać, niż robić na pół gwizdka?

