01.10.2007, 03:25
Cytat:Originally posted by mikołaj@Sep 29 2007, 06:07 PMTa mała gitarka to National Steel
Mark tak ładnie, subtelnie zaczšł budować tę opowieć, rozpoczšł od licznych i słodkich dwięków na jakiej małej gitarce, póniej delikatnie perkusyjka a tu nagle to wielkie BUM. Strasznie podoba mi się ten fragment od 4-tej minuty gdzie bardzo wyranie słychać małš gitarkę, a w około 5.30 znowu spada ten grom z jasnego niebaJa doceniam klasę pomysłów Marka, jego talent i umiejętnosć wplatania tradycyjnych motywów ale...wolał bym żeby ta opowieć pozostała taka...hmmm...niepieszna i lekko niedopowiedziana do końca.
, srebrne cudeńko. Wystarczy, że nałoży się kapodaster i od razu brzmienie jest zupełnie oryginalne. W tym utworze w ogóle słychać całe mnóstwo instrumentów. Według mnie ta historia jest włanie nie do końca dopowiedziana, głównie ze względu na ciekawe zakończenie - jakby zacinajšca się płyta, albo echo uciekajšce w dal... no i te tajemnicze głosy lub krzyki...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

