16.01.2008, 00:32
Pomijajšc to czym balony to dobry czy zły pomysł - moim zdaniem najlepszš wersjš jest to żeby każdy nadmuchał jeden (lub ile chce - może być pięćdziesišt) balon, a następnie pucił je po sali - tak aby swobodnie latały one od jeden do drugiej osoby. Wiadomo, że częć balonów pęknie - dlatego musi być ich dużo.
Spójrzmy prawdzie w oczy - gdy będzie w nich hel - polecš one w górę, jeli będzie kto je trzymał - mało osób po ciemku przeczyta napis na nich, będš one tylko zasłaniać, a taki swobodny "przepływ" balonów przez salę nikomu nie będzie przeszkadzał, no i każda osoba, do której taki balon przyleci - przeczyta napis na nim, kto wie, może jaki ochroniarz wbije nawet balon na scenę?
Spójrzmy prawdzie w oczy - gdy będzie w nich hel - polecš one w górę, jeli będzie kto je trzymał - mało osób po ciemku przeczyta napis na nich, będš one tylko zasłaniać, a taki swobodny "przepływ" balonów przez salę nikomu nie będzie przeszkadzał, no i każda osoba, do której taki balon przyleci - przeczyta napis na nim, kto wie, może jaki ochroniarz wbije nawet balon na scenę?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

