06.02.2008, 14:39
No tak, napewno masz rację Robsonie. Chyba jednak bardziej chodziło mi o wyrażenie sentymentu do tego pierwszego składu. To tak jak z pierwszš miłociš, cišge podchodzi się do niej jako tak szczególnie i pamięta na cale życie, i każde następne nie wiedzieć czemu do tej pierwszej się porównuje. Stare i konserwatywne poglšdy.....no i niech tak sobie zostanie.
We are the sultans of swing...

