11.02.2008, 12:00
Ja (prawie ) zawsze słucham całych płyt.Można wtedy wyczuć klimat kompletnego dzieła jakim jest płyta -przecież artysta tworzył całoć -dlatego nie cišgam pojedynczych utworów z sieci ,nie przepadam też za składankami w stylu THE BEST OF...A wracajšc do Love Over Gold -piękna płyta ,a Private..to po porostu monumentalne dzieło.A jak to brzmiało na koncercie -byłem słyszałem i widziałem (Monachium 1992).Polecam wszystkim ,a zwłaszcza młodzieży epoki e-maila i internetu -kochani kupujcie prawdziwe płyty z ksišżeczkami i pudełkami a nie tylko pliki w sieci, słuchajcie całych płyt.
Ale się nawymondrzałem -mam nadzieję że rozumiecie mnie.
Ale się nawymondrzałem -mam nadzieję że rozumiecie mnie.

