11.02.2008, 16:30
Dokładnie najtrafniej ujšł to Gasper - "Było dokładnie to, czego oczekiwałem!".
Dla mnie - to była druga i ostatnia płyta zespołu który grał MARKA - ja też to tak postrzegam. Tego wczesnego Marka. Jest w tych nagraniach co co wróciło potem w jego muzyce filmowej - jaka taka ...innoć! To była dla mnie muzyka która przekonywała mnie do siebie za pierwszym słuchaniem! Od pierwszego dwięku zapadała w pamięć! Dlatego piszę że porównuję jš z muzš filmowš bo to dla mnie "wyższa szkoła jazdy". Jako tak się przyjeło że muzyke do grania się pisze a do filmów - komponuje (litoci - nie czepiajcie się słówek...) Mark jest kompozytorem. I ja to słyszałem w jego dwóch pierwszych płytach - (ja PAMIETAM jakie było "tło muzyczne" choćby w radio wtedy gdy ukazywały się ich nowe płyty!
.
Potem - DS zaczšł grać trochę inaczej. Marka poniosło! Miał TAKIE nazwisko! Nie neguję tej częci twórczoci - kocham tę muzykę ale dla mnie zaczšł się następny rozdział! Zdobywał serca milionów; miał sławę i kasę ale...było inne. Zaczęły się już były czasy BOGÓW z DS. Jest w tej i pierwszej i w drugiej płycie jaka (na swój użytek nazywam: garażowa) urzekajšca prostota; zawiastun geniuszu...
Dla mnie - to była druga i ostatnia płyta zespołu który grał MARKA - ja też to tak postrzegam. Tego wczesnego Marka. Jest w tych nagraniach co co wróciło potem w jego muzyce filmowej - jaka taka ...innoć! To była dla mnie muzyka która przekonywała mnie do siebie za pierwszym słuchaniem! Od pierwszego dwięku zapadała w pamięć! Dlatego piszę że porównuję jš z muzš filmowš bo to dla mnie "wyższa szkoła jazdy". Jako tak się przyjeło że muzyke do grania się pisze a do filmów - komponuje (litoci - nie czepiajcie się słówek...) Mark jest kompozytorem. I ja to słyszałem w jego dwóch pierwszych płytach - (ja PAMIETAM jakie było "tło muzyczne" choćby w radio wtedy gdy ukazywały się ich nowe płyty!
.Potem - DS zaczšł grać trochę inaczej. Marka poniosło! Miał TAKIE nazwisko! Nie neguję tej częci twórczoci - kocham tę muzykę ale dla mnie zaczšł się następny rozdział! Zdobywał serca milionów; miał sławę i kasę ale...było inne. Zaczęły się już były czasy BOGÓW z DS. Jest w tej i pierwszej i w drugiej płycie jaka (na swój użytek nazywam: garażowa) urzekajšca prostota; zawiastun geniuszu...
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"

