20.03.2008, 16:15
Wykładowca mojego znajomego opowiadał o swojej wizycie w Korei Północnej kilka lat temu.
Otóż nie tylko cały kraj, ale i sam Phenian egzystuje w skrajnej biedzie. Propaganda i inwigilacja jest tam tak rozwinięta, że mieszkajšcy w domu ze sklejki obywatel Korei Północnej jest więcie przekonany, że ma ogromne szczęcie i że poza granicami KRL-D ludzie majš jeszcze gorzej. Każda wycieczka rzeczonego promotora na miasto była ledzona nie tylko przez "oficjalnego" "opiekuna" (czyt. szpiega) ale także przez kilku "nieoficjalnych" (nie wspomnę już o tym, że cudzoziemiec może "zwiedzić' tylko wskazane przez władze miejsca). Przechodniom nawet nie można było spojrzeć na cudzoziemca ponieważ jak się póniej dowiedział zamienienie nawet kilku słów z nim groziło wielodniowymi przesłuchaniami zarówno rozmówcy jak i całej jego rodziny.
Tutaj nasuwa się pytanie: czy ludzi żyjšcych w skrajnej biedzie stać będzie na kupno biletu na koncert Claptona? Odpowiedcie sobie na to pytanie sami. Obawiam się, że EC grać będzie dla dygnitarza, partyjniaków ich rodzin i znajomych.
To włanie potępiam, a nie obywateli żyjšcych w represjonowanym kraju.
Otóż nie tylko cały kraj, ale i sam Phenian egzystuje w skrajnej biedzie. Propaganda i inwigilacja jest tam tak rozwinięta, że mieszkajšcy w domu ze sklejki obywatel Korei Północnej jest więcie przekonany, że ma ogromne szczęcie i że poza granicami KRL-D ludzie majš jeszcze gorzej. Każda wycieczka rzeczonego promotora na miasto była ledzona nie tylko przez "oficjalnego" "opiekuna" (czyt. szpiega) ale także przez kilku "nieoficjalnych" (nie wspomnę już o tym, że cudzoziemiec może "zwiedzić' tylko wskazane przez władze miejsca). Przechodniom nawet nie można było spojrzeć na cudzoziemca ponieważ jak się póniej dowiedział zamienienie nawet kilku słów z nim groziło wielodniowymi przesłuchaniami zarówno rozmówcy jak i całej jego rodziny.
Tutaj nasuwa się pytanie: czy ludzi żyjšcych w skrajnej biedzie stać będzie na kupno biletu na koncert Claptona? Odpowiedcie sobie na to pytanie sami. Obawiam się, że EC grać będzie dla dygnitarza, partyjniaków ich rodzin i znajomych.
To włanie potępiam, a nie obywateli żyjšcych w represjonowanym kraju.

