03.05.2008, 22:54
Cytat:Originally posted by BET@May 3 2008, 05:36 PMNo muszę potwierdzić Twoje słowa. Choć stałem pod samš scenš i trudno wymagać tam dobrego dwięku, kiedy ma sie głoniki za plecami skierowane do tyłu, to jednak dlaczego nie?
Ja jestem bezkrytyczny wobec Marka, ale akustyka na torwarze jest na prawde o kant **** rozbij. Jedynie dwa kierunkowe zestawy glosnikow (sic) nie sa w stanie przekazac tak bogatego tworzywa nutowego i klimatycznego jakie wczoraj podarowal nam Mark z chlopakami, nie mowiac juz o rownym wypelnieniu muzyka calej sali. A pod scena jak bylo? Super, poza tym ze slyszales muzyke z odsluchow a nie przodow, a co za tym idzie wokal i np. skrzypce przy utworach z silnym basem, gitara i bebnami byly praktycznie nieslyszalne. No ale cos za cos. Torwar to sala na lodowisko a nie koncert. Nie taki koncert. :/
Czy fani, którzy czekajš na koncert kilkakrotnie dłużej niż on trwa tylko po to, by znaleć się jak najbliżej artysty, majš przez to dużo gorzej słyszeć?
Dla mnie na koncercie bardzo ważna jest strona wizualna. Ale jednak ważniejsza jest muzyka. A tej (wokal i skrzypce oraz akustyczne gitary Marka) nie podano nam pod scenš w odpowiedniej jakoci.
Mark kilka razy mówił co do ekipy i potem jego głos był lepiej słyszalny, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że na tak dużej sali faktycznie powinno się zadbać o równomierne rozprowadzenie dwięku. Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale zdaje sobie sprawę, że to nie jest łatwe. Jednak trochę szkoda...
Tyle narzekania.
Mark za to i towarzyszšcy mu muzycy stanęli na wysokoci zadania. I TO JEST NAJWAŻNIEJSZE. I publicznoć też stanęła na wysokoci zadania. I ciary chodziły po plecach nieustannie. Stałem za plecami Koobyy u niego też chodziły - widziałem.
Zestaw utworów genialny. Zgranie i perfekcja zespołu - porywajšce. wietne aranżacje. Profesjonalizm w każdej sekundzie. Pierwszy raz miałem okazje oglšdać Marka z tak bliskiej odległoci i byłem w szoku widzšc sprawnoć, z jakš jego ręce pracujš na gitarze. Szybko, precyzyjnie i jednoczenie miękko i z wyczuciem. Wiadomo - lata praktyki, ale nie tylko. Ten kunszt to po prostu dar niebios, który Mark doskonale wykorzystał.
Zabrakło mi tylko jednego - Let it all go
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

