04.05.2008, 00:50
Trzeci koncert w życiu, na który wdałem pienišdze. Drugi to 3 lata temu trasa Shangrilla. ( Pierwszy to Elektryczne Gitary gdzie kiedy - ale to była sytuacja wyjštkowa - sponsor ). Niezywkła muzyka gdy się zaczęła od razu poczułem się lepiej niż w oczekiwaniu na niš. Wspaniałe jest uczucie czucia jej i reagowania na niš. Poruszyła mnie, podobnie okršg, scena gdzie dwoje ludzi trzymało zimne ognie przy R&J. Zapalnicznki przy BiA ale to mniej. Owacje, oklaski, w pewnym momencie wszycy nie siedzieli na krzesełkach a na stojšco słuchali. Gra na gitarze, przepiękna. Z pewnociš przycznia się do tego także sytuacja odbioru na żywo a także sama muzyka. Całoć dawała pozytywne a miejscami bardzo wysokie doznania.
Zadziwiajšcy jest Mark Zagrał 2 utwory z płyty promujacej jego najnowszy kršżek. (Te dwa uklasyfikował bym gdzie pod koniec na jego najnowszej płycie - pod wględem tego czy mi się podobajš). Nie zagrał tych lepszych. Ale pocztówek nie zargał na tour 2005 także liczę na "Let it all go" lub "we can get wild" lub "behid with the rent" w następnym tourze.
Dziękuję szczególnie osobom z tego forum które poznałem na koncercie. Szczególnie Anromowi i Koobie za przeogromnie ciepłe przyjęcie i wymianę paru zdań, nazakończenie tego konceru. Wielkie, wielkie dzięki. Miło było Was poznać.
Zadziwiajšcy jest Mark Zagrał 2 utwory z płyty promujacej jego najnowszy kršżek. (Te dwa uklasyfikował bym gdzie pod koniec na jego najnowszej płycie - pod wględem tego czy mi się podobajš). Nie zagrał tych lepszych. Ale pocztówek nie zargał na tour 2005 także liczę na "Let it all go" lub "we can get wild" lub "behid with the rent" w następnym tourze.
Dziękuję szczególnie osobom z tego forum które poznałem na koncercie. Szczególnie Anromowi i Koobie za przeogromnie ciepłe przyjęcie i wymianę paru zdań, nazakończenie tego konceru. Wielkie, wielkie dzięki. Miło było Was poznać.

