07.05.2008, 04:07
Dodałbym jeszcze tylko - nie każdy ma teleobiektyw, ba!, nie każdy ma nawet lustrzankę. Większoć osób korzysta ze zwykłych aparatów - tzw. "kompaktów".
Jak pisałem już kilka dni temu - nawet te aparty posiadajš wiele funkcji, których znajomoć może pomóc w robieniu zdjęć na koncercie.
Po pierwsze - na aparcie poszukać należy funkcji "M" okreslajšcej tryb manualny.
Przede wszystkim - ważna jest długoć migawki, którš okrela się w sekundach. Im migawka dłuższa - tym zdjęcie będzie janiejsze. Nie można jednak przesadzać, ponieważ jeli ustawimy migawkę na np. dwie sekundy, to zdjęcie będzie jasne, jednak wszystko będzie na nim poruszone - nasza ręka nie jest w stanie tak długi czas nie wykonać żadnego, nawet minimalnego, ruchu.
Najdłuższš migawkš, która na koncercie może przynieć pożšdany efekt (tzn. zdjęcie nie będzie poruszone) jest 1/60 sekundy. Przy stabilnej ręce spróbować możemy ewentualnie 1/50 sekundy.
Jednak migawkę TRZEBA ustawiać ręcznie. Gdy będziemy korzystali z trybu automatycznego - apart ustawi takš długoć aby zdjęcie było wszędzie dobrze nawietlone, co w praktyce oznacza poruszone zdjęcie.
Dla przykładu: na koncercie Knopflera było ciemno, więc, po wyłšczeniu lampy błyskowej i pozostawieniu automatycznego dobrania migawki, aparat "widział" ciemnoć i tylo kilka jasnych punktów. Ustawiałby więc takš długoć migawki, aby nawietlić wszystkie punkty, które sš w kadrze - co na koncercie nie jest potrzebne, ponieważ zazwyczaj chcemy, aby idealnie widoczny był wyłšcznie artysta, a nie np. ciemna przestrzeń za nim.
Powtórzę to raz jeszcze - lampa błyskowa na koncercie nie jest absolutnie potrzebna. Jeli ręcznie wydłużymy długoć migawki - uzyskamy taki sam, a czasem nawet dużo lepszy, efekt.
Bardzo chętnie odpowiem na wszystkie pytania - choć akurat fotografia koncertowa nie jest mi szczególnie bliska, praktykuję jš jedynie z doskoku.
Przepraszam jeli napisałem co niezrozumiale - jednak póna pora robi swoje
.
Pozdrawiam
Jak pisałem już kilka dni temu - nawet te aparty posiadajš wiele funkcji, których znajomoć może pomóc w robieniu zdjęć na koncercie.
Po pierwsze - na aparcie poszukać należy funkcji "M" okreslajšcej tryb manualny.
Przede wszystkim - ważna jest długoć migawki, którš okrela się w sekundach. Im migawka dłuższa - tym zdjęcie będzie janiejsze. Nie można jednak przesadzać, ponieważ jeli ustawimy migawkę na np. dwie sekundy, to zdjęcie będzie jasne, jednak wszystko będzie na nim poruszone - nasza ręka nie jest w stanie tak długi czas nie wykonać żadnego, nawet minimalnego, ruchu.
Najdłuższš migawkš, która na koncercie może przynieć pożšdany efekt (tzn. zdjęcie nie będzie poruszone) jest 1/60 sekundy. Przy stabilnej ręce spróbować możemy ewentualnie 1/50 sekundy.
Jednak migawkę TRZEBA ustawiać ręcznie. Gdy będziemy korzystali z trybu automatycznego - apart ustawi takš długoć aby zdjęcie było wszędzie dobrze nawietlone, co w praktyce oznacza poruszone zdjęcie.
Dla przykładu: na koncercie Knopflera było ciemno, więc, po wyłšczeniu lampy błyskowej i pozostawieniu automatycznego dobrania migawki, aparat "widział" ciemnoć i tylo kilka jasnych punktów. Ustawiałby więc takš długoć migawki, aby nawietlić wszystkie punkty, które sš w kadrze - co na koncercie nie jest potrzebne, ponieważ zazwyczaj chcemy, aby idealnie widoczny był wyłšcznie artysta, a nie np. ciemna przestrzeń za nim.
Powtórzę to raz jeszcze - lampa błyskowa na koncercie nie jest absolutnie potrzebna. Jeli ręcznie wydłużymy długoć migawki - uzyskamy taki sam, a czasem nawet dużo lepszy, efekt.
Bardzo chętnie odpowiem na wszystkie pytania - choć akurat fotografia koncertowa nie jest mi szczególnie bliska, praktykuję jš jedynie z doskoku.
Przepraszam jeli napisałem co niezrozumiale - jednak póna pora robi swoje
.Pozdrawiam
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

