17.05.2008, 16:27
Dla mnie płyta BiA jest magiczna!! poszczególne kawałki na innych płytach może sš i lepsze (TR, SoS, ToL itp itd) ale jako całoć płyta ta jest rewelacyjna, nie ma żadnego kawałka, którego bym nie lubił. Wychodzi na to, ze to płyta mojego życia
dla niej gotowy jestem do całkowitych szaleństw (niedalej 2 lata temu kupiłem sobie jej wersję SACD i żeby móc jej słuchać w wersji pełnej musiałem kupić do mojego playera kable analogowe do 5.1 i wstyd powiedzieć ale wydałem na nie prawie całš swoja pensję miesięcznš i do dnia dzisiejszego nie żałuje tego kroku, a jak mam chwile zwštpienia wystarczy żebym odpalił BiA żeby przejć na wyższy poziom egzystencji
i tylko żałuję że nie sš dostępne jako SACD inne płyty DS...
pamiętam też jakim byłem szczęliwym człowiekiem, kiedy lata całe temu (ok 1986) kolega, który miał dostęp do płyty na winylu (cd-audio to wtedy dla mnie był kosmos, jak teraz dla większoci osób ferrari f-60 enzo) pomógl mi nagrywajšc mi na dobrj jakoci kasecie magnetofonowej i jak jš katowałem na moim rb3200 i jakim przeżyciem było puszczenie jej na znacznie lepszym sprzęcie, a potem kiedy stałem sie szczęliwym posiadaczem walkmena, zajechałem tę kasetę do szczętu... o kršżku cd-audio z BiA mogłem tylko marzyć...
dla niej gotowy jestem do całkowitych szaleństw (niedalej 2 lata temu kupiłem sobie jej wersję SACD i żeby móc jej słuchać w wersji pełnej musiałem kupić do mojego playera kable analogowe do 5.1 i wstyd powiedzieć ale wydałem na nie prawie całš swoja pensję miesięcznš i do dnia dzisiejszego nie żałuje tego kroku, a jak mam chwile zwštpienia wystarczy żebym odpalił BiA żeby przejć na wyższy poziom egzystencji
i tylko żałuję że nie sš dostępne jako SACD inne płyty DS...
pamiętam też jakim byłem szczęliwym człowiekiem, kiedy lata całe temu (ok 1986) kolega, który miał dostęp do płyty na winylu (cd-audio to wtedy dla mnie był kosmos, jak teraz dla większoci osób ferrari f-60 enzo) pomógl mi nagrywajšc mi na dobrj jakoci kasecie magnetofonowej i jak jš katowałem na moim rb3200 i jakim przeżyciem było puszczenie jej na znacznie lepszym sprzęcie, a potem kiedy stałem sie szczęliwym posiadaczem walkmena, zajechałem tę kasetę do szczętu... o kršżku cd-audio z BiA mogłem tylko marzyć...

