20.11.2008, 22:14
Reverb - inaczej poglos. to efekt ktory emuluje naturalny poglos jaki tworza np. sala koncertowa. moze byc albo cyfrowy albo sprezynowy. ten drugi jest zazwyczaj glebszy i bardziej naturalny.
3pasmowa korekcja - korekcja 3 glownych czestotliwosci, czyli basow, srodka i tonow wysokich (bass, middle, treble).
Wzmacniacze nie-lampowe zbudowane sa na krzemowych tranzystorach i to one sa odpowiedzialne za modulacje dzwieku tak w fazie wstepnej, na tzw. preampie czyli przedwzmacniaczu, jak i w koncowej, gdzie dzwiek jest wzmacniany przez koncowke mocy. Jakosc dzwieku moze byc rozna - lepsza badz gorsza, aczkolwiek brzmienie naturalne i cieple nie jest domena tranzystorow. Wyjatkiem moga byc tutaj rolandy jazz chorus uzywane do jazzu. Piece tranzystorowa maja to do siebie ze trudniej sie przesterowuja (brudza dzwiek), jednakze gdy juz do tego dochodzi doswiadczenia zazwyczaj nie sa przyjemne
Piece lampowe maja zupelnie inna konstrukcje od powyzej opisanych. Zamiast tranzystorow, elementami odpowiedzialnymi za "budowe" i wzmocnienie dzwieku sa tutaj lampy. Zadnego krzemu, same prawa fizyki. Dzieki temu dzwiek z tychze konstrukcji jest cieply, bogaty w rozne harmoniczne, gleboki i naturalny. Przesterowana koncowka mocy we wzmacniaczu mocy da soczysty i mily dla ucha "crunch", w przeciwienstwie do pierdu pierdu ze wzmaka tranzystorowego w analogicznej sytuacji. Dzieki nasyceniu w harmoniczne piece lampowe brzmia pelniej i sa "glosniejsze" dla ucha sluchacza niz tranzystor o tej samej mocy.
Poza tymi dwoma mamy jeszcze takie wynalazki jak hybrydy i cyfry. Te pierwsze to konstrukcje z lampa na przedwzmacniaczu ale tranzystorowa koncowka (zazwyczaj). Chwyt marketingowy, jako ze to charakterystyczne brzmienie lampiaka to zasluga glownie lampowej koncowki mocy. Cyfry natomiast to wzmaki tranz. z wbudowanym cyfrowym procesorem efektow, symulacji innych wzmacniaczy etc. Cyfrowe procesory moga tez byc obecne w konstrukcjach lampowych.
Ten sklep do ktorego podales link jest taki sobie po prawdzie. Co do tego piweja to nie mialem stycznosci, ale wyglada na podobna konstrukcje do epiphone'a valve junior ktorego mialem i do ktorego wroce. Brzmienie wzmacniaczna lampowego jeszcze dluuuugo bedzie jedyne i niepowtarzalne
3pasmowa korekcja - korekcja 3 glownych czestotliwosci, czyli basow, srodka i tonow wysokich (bass, middle, treble).
Wzmacniacze nie-lampowe zbudowane sa na krzemowych tranzystorach i to one sa odpowiedzialne za modulacje dzwieku tak w fazie wstepnej, na tzw. preampie czyli przedwzmacniaczu, jak i w koncowej, gdzie dzwiek jest wzmacniany przez koncowke mocy. Jakosc dzwieku moze byc rozna - lepsza badz gorsza, aczkolwiek brzmienie naturalne i cieple nie jest domena tranzystorow. Wyjatkiem moga byc tutaj rolandy jazz chorus uzywane do jazzu. Piece tranzystorowa maja to do siebie ze trudniej sie przesterowuja (brudza dzwiek), jednakze gdy juz do tego dochodzi doswiadczenia zazwyczaj nie sa przyjemne

Piece lampowe maja zupelnie inna konstrukcje od powyzej opisanych. Zamiast tranzystorow, elementami odpowiedzialnymi za "budowe" i wzmocnienie dzwieku sa tutaj lampy. Zadnego krzemu, same prawa fizyki. Dzieki temu dzwiek z tychze konstrukcji jest cieply, bogaty w rozne harmoniczne, gleboki i naturalny. Przesterowana koncowka mocy we wzmacniaczu mocy da soczysty i mily dla ucha "crunch", w przeciwienstwie do pierdu pierdu ze wzmaka tranzystorowego w analogicznej sytuacji. Dzieki nasyceniu w harmoniczne piece lampowe brzmia pelniej i sa "glosniejsze" dla ucha sluchacza niz tranzystor o tej samej mocy.
Poza tymi dwoma mamy jeszcze takie wynalazki jak hybrydy i cyfry. Te pierwsze to konstrukcje z lampa na przedwzmacniaczu ale tranzystorowa koncowka (zazwyczaj). Chwyt marketingowy, jako ze to charakterystyczne brzmienie lampiaka to zasluga glownie lampowej koncowki mocy. Cyfry natomiast to wzmaki tranz. z wbudowanym cyfrowym procesorem efektow, symulacji innych wzmacniaczy etc. Cyfrowe procesory moga tez byc obecne w konstrukcjach lampowych.
Ten sklep do ktorego podales link jest taki sobie po prawdzie. Co do tego piweja to nie mialem stycznosci, ale wyglada na podobna konstrukcje do epiphone'a valve junior ktorego mialem i do ktorego wroce. Brzmienie wzmacniaczna lampowego jeszcze dluuuugo bedzie jedyne i niepowtarzalne
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

