30.06.2005, 13:53
Ja też miałem kiedyś podobną sytuacje grzegorz, siedziałem w poczekalni kliniki kardiologicznej i usłyszałem taki folkowy śliczny utworek... i pomyślałem że to mógłby (nie byłem pewien przyznaje) być kawałek Marka. Spytałem pani przy biurku (to leciało z odtwarzacza a nie z radia) co to za utwór. A ona mi na to że nie wie ale tu jest płyta, pokazała mi "Mark Knopfler Screenplaying" wtedy jeszcez tego nie miałem... a utwór to "Father an son" był.
A mi się wydaje że jeszcze Santanę wielu by rozpoznało po samym stylku gry, lub brzmieniu gitary... choć ja tam za nim tak strasznie nie przepadam B)
A mi się wydaje że jeszcze Santanę wielu by rozpoznało po samym stylku gry, lub brzmieniu gitary... choć ja tam za nim tak strasznie nie przepadam B)
It's what it is...

