12.05.2009, 19:07
Nie no jasne to wszystko prawda. Jednak wydaje mi się że ta ostatnia płyta jest najbardziej wyciszona i spokojna ze wszystkich a utwory te bardziej dynamiczne można policzyć na palcach jednej ręki. To nie jest jakieś nagłe odkrycie z moej strony po dwóch latach i uwielbiam te wszystkie refleksyjne opowieści MK ale coś szepce mi mi na ucho że tym razem Mark może nas właśnie zaskoczyć nieco bardziej dynamicznym materiałem. Przecież tak naprawdę każda płyta jest inna od swej poprzedniczki oczywiście ze stylem i klasą MK jaką znamy od lat
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

