12.09.2009, 00:11
Choć po wysłuchaniu tej płyty kilkanaście razy wiem już, że pierwsze odczucia były mylące (nie pierwszy raz) i jest to bardzo piękna płyta Marka Knopflera, to jednak dla mnie nie będzie chyba na pierwszym miejscu. Pierwsze cały czas okupuje K2GC...
Oczywiście teraz chcę do niej wracać kilka razy dziennie, ale nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak poprzednia. K2GC miała więcej świeżości w moim odczuciu. Choć oczywiście niesamowite są smaczki: "Border Reiver", mój ulubiony "Before Gas & TV", "Monteleone", niepokojący "Remembrance Day" czy "Get Lucky".
Czekam na koncerty!
Oczywiście teraz chcę do niej wracać kilka razy dziennie, ale nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak poprzednia. K2GC miała więcej świeżości w moim odczuciu. Choć oczywiście niesamowite są smaczki: "Border Reiver", mój ulubiony "Before Gas & TV", "Monteleone", niepokojący "Remembrance Day" czy "Get Lucky".
Czekam na koncerty!
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

