11.07.2005, 13:21
Temat jest pasjonujący niewątpliwie ale kiedy zaczniemy porównywać Briana May'a do MK a MK do jeszcze kogoś innego do wydaje mi się że to dłuuuuuuuuuuga droga i bez celu
Bo niby czemu ma służyć prześciganie się kto jest lepszym gitarzystą. A właśnie już w pojęciu <lepszy> kryje się zasadzka. Lepszy w technice którą sobie opanował? Lepszy w stylu który proponuje? Lepszy w podejściu do gitary? Lepszy bo szybciej rozpoznawalny? Itd. Każdy jest inny, każdy na swój sposób dobry i wyróżniający się od innego.
Bo niby czemu ma służyć prześciganie się kto jest lepszym gitarzystą. A właśnie już w pojęciu <lepszy> kryje się zasadzka. Lepszy w technice którą sobie opanował? Lepszy w stylu który proponuje? Lepszy w podejściu do gitary? Lepszy bo szybciej rozpoznawalny? Itd. Każdy jest inny, każdy na swój sposób dobry i wyróżniający się od innego.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

