24.09.2009, 15:36
To oczywiście osobiste odczucia, ale Remembrance Day poruszył mnie bardziej niż BIA przy pierwszych przesłuchaniach.
Brothers In Arms jest ponadczasowy bo pojawił się w specyficznym momencie i był częścią boomu jaki przeżywała muzyka pop-rock w latach 80tych. Stał się ikoną dzięki wielu czynnikom.
Remembrance Day nie będzie może taką ikoną, ale muzycznie i (jak dla mnie) symbolicznie ma podobny potencjał i ładunek emocjonalny.
Brothers In Arms jest ponadczasowy bo pojawił się w specyficznym momencie i był częścią boomu jaki przeżywała muzyka pop-rock w latach 80tych. Stał się ikoną dzięki wielu czynnikom.
Remembrance Day nie będzie może taką ikoną, ale muzycznie i (jak dla mnie) symbolicznie ma podobny potencjał i ładunek emocjonalny.
anrom napisał(a):Wszystkiego nie, ale słyszałem kiedyś, że Mark na każdą płytę przygotowuje znacznie więcej utworów niż znajduje się na niej w finalnie.Tym razem 18. Znamy 15 więc jeszcze trzy gotowe numery z tej sesji leżą w szufladzie MK.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

