Dziwne jest to, ze tzw "książeczka" z tekstami podraża samą płytę o 24 złote (na Merlinie)?!
Firmy płytowe, artysci narzekają, że się mało płyt sprzedaje-wystarczy kilka matematycznych działań (choć może artyści z matematyką nie są za pan brat...), ze taka płyta w wersji standard MK "Get Lucky" stanowi ponad 2,28% dochodu Polaka zarabiającego powiedzmy 2,5 tyś złotych netto . Ta sama płyta w UK kosztuje (amazon) 8,98 funtów (i stanowi 0,81% dochodu obywatela GB na poziomie 1100 funtów), po kursie z dnia dziejszego (4,52) daje 40,58 plz.
Oznacza to, że płyta MK w normalnej wersji jest w UK tańsza niż w Polsce o około 17 złotych czyli 29%!!!!!!!!!!!!!!!!! Dodając siłę nabywczą przeciętnego wynagrodzenia robi się totalna przepaść. Tak to wygląda Panie i Panowie z wytwórni płytowych, tudzież artyści co niektórzy...
Ja tu widzę niestety ze strony wytwórni chęć narzucenia jak najwiekszej marży, a przecież elementarne zasady biznesu mówią, że nie tylko marżą się zarabia, ale też/przede wszystkim obrotem! Jest to absurdalne, że płyta Marka jest w UK tańsza niż u nas. Trzeba przyznać, że jest wersja i tańsza, ale to nie jest towar pełnowartościowy moim zdaniem-czy jest napisane na okładce, że płyta nie zawiera tekstów/książeczki (bo moim zdaniem to byłoby uczciwe postawienie sprawy, napis: :"polska cena"-musi oznaczac gorsza jakośc produktu, czy klient wie, że nie dostanie takiego samego produktu tylko dlatego, że jest napisa "polska cena"? Czy płyta z książeczka jest w takim układzie werją deluxe?
PS. Numitor, nie dorzuciłbyś te 8 złotych do wersji normalnej, gdyby cena była w Polsce jak w UK?
Firmy płytowe, artysci narzekają, że się mało płyt sprzedaje-wystarczy kilka matematycznych działań (choć może artyści z matematyką nie są za pan brat...), ze taka płyta w wersji standard MK "Get Lucky" stanowi ponad 2,28% dochodu Polaka zarabiającego powiedzmy 2,5 tyś złotych netto . Ta sama płyta w UK kosztuje (amazon) 8,98 funtów (i stanowi 0,81% dochodu obywatela GB na poziomie 1100 funtów), po kursie z dnia dziejszego (4,52) daje 40,58 plz.
Oznacza to, że płyta MK w normalnej wersji jest w UK tańsza niż w Polsce o około 17 złotych czyli 29%!!!!!!!!!!!!!!!!! Dodając siłę nabywczą przeciętnego wynagrodzenia robi się totalna przepaść. Tak to wygląda Panie i Panowie z wytwórni płytowych, tudzież artyści co niektórzy...
Ja tu widzę niestety ze strony wytwórni chęć narzucenia jak najwiekszej marży, a przecież elementarne zasady biznesu mówią, że nie tylko marżą się zarabia, ale też/przede wszystkim obrotem! Jest to absurdalne, że płyta Marka jest w UK tańsza niż u nas. Trzeba przyznać, że jest wersja i tańsza, ale to nie jest towar pełnowartościowy moim zdaniem-czy jest napisane na okładce, że płyta nie zawiera tekstów/książeczki (bo moim zdaniem to byłoby uczciwe postawienie sprawy, napis: :"polska cena"-musi oznaczac gorsza jakośc produktu, czy klient wie, że nie dostanie takiego samego produktu tylko dlatego, że jest napisa "polska cena"? Czy płyta z książeczka jest w takim układzie werją deluxe?
PS. Numitor, nie dorzuciłbyś te 8 złotych do wersji normalnej, gdyby cena była w Polsce jak w UK?
A long time ago came a man on a track...

