23.10.2009, 02:12
A mnie Monteleone za bardzo nie podchodzi. To jednak klimaty, których u Knopflera mi nie brakuje. Wiem, że walczyki to jego słabość, ale nie chwyta mnie nimi za gardło - chyba, że naprawdę mają interesującą melodię. Z takich na myśl przychodzi Madame Geneva's.
Traktuję ten kawałek raczej jako ciekawostkę, choć przyznaję że jego geneza mi się podoba, tak jak kulisy jego powstania (ze skrawków e-maili jakie Mark dostawał od JM).
A więc reasumując:
Tekst, pomysł i aranżacja - na plus.
Melodia - bez punktów.
Traktuję ten kawałek raczej jako ciekawostkę, choć przyznaję że jego geneza mi się podoba, tak jak kulisy jego powstania (ze skrawków e-maili jakie Mark dostawał od JM).
A więc reasumując:
Tekst, pomysł i aranżacja - na plus.
Melodia - bez punktów.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

