25.11.2009, 17:46
Historia muzyki rockowej zna mniej lub bardziej niespodziewane i nieoczekiwane powroty. Choćby na jeden dzień. Na jeden wspólny występ. Takich koncertów nazwijmy je dobroczynno-charytatywnych DS już się troche w historii uzbierało (właśnie je sobie szereguję) ale ja jednak na miejscu organizatorów nie ruszałbym nazwy Dire Straits. Po prostu powinni gadać z managementem Marka Knopflera który jak wiemy gra utwory dIRE sTRAITS i wszystko na temat. Mam nadzieje że przynajmniej tyle wiedzą. A może dla nich DS wciąż istnieje tylko dawno nie nagrał żadnej płyty
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

