21.07.2005, 18:35
To już drugie forum, na którym bronię Budki Suflera
Poszli na komerchę, to fakt. Ale z czegoś trzeba żyć, mieli do wyboru chałturzenie i utrzymywanie się ze starych przebojów. To jak odgrzewanie dwudniowego kotleta w mikrofalówce (no może przesadzam, bo "stara" Budka jest wspaniała, dwudniowy kotlet nie bardzo). Mając pieniądze i sponsorów nagrali kilka przepięknych rzeczy, jak Akustycznie czy koncert w Carnegie Hall. A taka płyta jak Bal wszystkich świętych jest moim zdaniem bardzo dobra, jeżeli pominąć tytułowy iutwór, który jest papką nakręcającą sprzedaż. Ubiegłoroczna Jest również mi odpowiada, szczególnie utworki nagrane w USA.
A taki np. Dżem, który uwielbiam - zachowali swój styl, nie sprzedali się - i dobrze, ale efekt jest taki że nie ma nawet za co nagrać płyty koncertowej. Gdyby nie tvp i woodstock nie mieliby nawet w swym dorobku DVD. Warto nad tym pomyśleć.
Poszli na komerchę, to fakt. Ale z czegoś trzeba żyć, mieli do wyboru chałturzenie i utrzymywanie się ze starych przebojów. To jak odgrzewanie dwudniowego kotleta w mikrofalówce (no może przesadzam, bo "stara" Budka jest wspaniała, dwudniowy kotlet nie bardzo). Mając pieniądze i sponsorów nagrali kilka przepięknych rzeczy, jak Akustycznie czy koncert w Carnegie Hall. A taka płyta jak Bal wszystkich świętych jest moim zdaniem bardzo dobra, jeżeli pominąć tytułowy iutwór, który jest papką nakręcającą sprzedaż. Ubiegłoroczna Jest również mi odpowiada, szczególnie utworki nagrane w USA. A taki np. Dżem, który uwielbiam - zachowali swój styl, nie sprzedali się - i dobrze, ale efekt jest taki że nie ma nawet za co nagrać płyty koncertowej. Gdyby nie tvp i woodstock nie mieliby nawet w swym dorobku DVD. Warto nad tym pomyśleć.

