04.07.2010, 18:42
Witam wszystkich, Siedziałem A5, 26 rząd,czyli na samym końcu. Nagłośnienie rewelacja. Selektywnie,ostro i bez huku. Perkusja słyszana idealnie. Mocna stopa,silny werbel, a talerze słyszalne przy najlżejszym dotknięciu. Gitara bardzo fajnie nagłośniona, gorzej z wokalem,bo momentami niesłyszalny (drobiazg). Całość jak dla mnie brzmiała na 4+ .
Skrzypce i flet dodają takiego kopa,że szczena opada. Mój ulubiony Hill Farmer i STP zabrały mnie stamtąd. Border na początku - ogień. Faktycznie dużo zależało od miejsca w hali. Po telegrafie jak podbiegłem pod scene dźwięk się rozmył, słychać było odbice werbla,basu praktycznie zero,tylko Marka i Gibsona można było jeszcze zrozumieć. Oczywiście pod sceną średni dźwięk wynagrodził widok mistrza z odległści 3 metrów i ludzi wpatrzonych w niego jak w boga. Mój drugi koncert marka i lepszy jednak od Spodka w 2005.Za dużego porównania nie mam niestety. Mimo to bawiłem się wspaniale. Przekręt po koncercie też miło wspominam
Pozdrawiam wszystkich- do następnego!!!
Skrzypce i flet dodają takiego kopa,że szczena opada. Mój ulubiony Hill Farmer i STP zabrały mnie stamtąd. Border na początku - ogień. Faktycznie dużo zależało od miejsca w hali. Po telegrafie jak podbiegłem pod scene dźwięk się rozmył, słychać było odbice werbla,basu praktycznie zero,tylko Marka i Gibsona można było jeszcze zrozumieć. Oczywiście pod sceną średni dźwięk wynagrodził widok mistrza z odległści 3 metrów i ludzi wpatrzonych w niego jak w boga. Mój drugi koncert marka i lepszy jednak od Spodka w 2005.Za dużego porównania nie mam niestety. Mimo to bawiłem się wspaniale. Przekręt po koncercie też miło wspominam
Pozdrawiam wszystkich- do następnego!!!

