Faf i Numitor
Panowie, teraz to przegieliscie na maksa. Nazywanie mnie kompletnie pijanym, gdy wypiłem 1 małe i 1 duze piwo (choc nie całkiem, bo ktos przypdkiem mi je zakosil-heheheh), duze ilosci coca-coli i na koniec herbatkę, bo mnie gardło bolało jest oszczerstwem. A byłem w gronie osób, które opuszczały Przekręt jako ostatnie, aranżujac dojazd Barta na pociag (żona w szpitalu rodziła mu dzidziusia) oraz mój i Gaspera. Z osób które ze mna wychodziły jako ostatnie: Szpilka, Macsa, Mikołaj, Jamboree, Bart, Gasper-nikt nie był kompletnie pijany, śmiem twierdzic, ze nawet pijany. Full czasu w Przekrecie spedziłem dyskutujac o koncercie z np. Raingodem, Robsonem, Mirkiem (super było w końcu cie poznać), Piotrkiem, Tatiana, Macsa, Wackiem i innymi ludzmi.
Was nie znam, a skoro przysliscie, to szkoda, ze nie podeszliscie i nie przedstawiliscie sie, na pewno wywiazala by sie ciekawa knopflerowa dyskusja. Wasza strata.
Ja z przyjemnoscia na kazdy koncert Marka zaloże forumowa koszulke, ba, bede w niej chodzil teraz w lato w Trójmiescie gdy tylko sie da. Kilkanascie razy musialem tlumaczyc skad je mamy, wielu ludzi wyrazalo podziw, a co wiecej, ich jakosc w stosunku do oficjalnych t-shirtów była miażdżąca
Panowie, teraz to przegieliscie na maksa. Nazywanie mnie kompletnie pijanym, gdy wypiłem 1 małe i 1 duze piwo (choc nie całkiem, bo ktos przypdkiem mi je zakosil-heheheh), duze ilosci coca-coli i na koniec herbatkę, bo mnie gardło bolało jest oszczerstwem. A byłem w gronie osób, które opuszczały Przekręt jako ostatnie, aranżujac dojazd Barta na pociag (żona w szpitalu rodziła mu dzidziusia) oraz mój i Gaspera. Z osób które ze mna wychodziły jako ostatnie: Szpilka, Macsa, Mikołaj, Jamboree, Bart, Gasper-nikt nie był kompletnie pijany, śmiem twierdzic, ze nawet pijany. Full czasu w Przekrecie spedziłem dyskutujac o koncercie z np. Raingodem, Robsonem, Mirkiem (super było w końcu cie poznać), Piotrkiem, Tatiana, Macsa, Wackiem i innymi ludzmi.
Was nie znam, a skoro przysliscie, to szkoda, ze nie podeszliscie i nie przedstawiliscie sie, na pewno wywiazala by sie ciekawa knopflerowa dyskusja. Wasza strata.
Ja z przyjemnoscia na kazdy koncert Marka zaloże forumowa koszulke, ba, bede w niej chodzil teraz w lato w Trójmiescie gdy tylko sie da. Kilkanascie razy musialem tlumaczyc skad je mamy, wielu ludzi wyrazalo podziw, a co wiecej, ich jakosc w stosunku do oficjalnych t-shirtów była miażdżąca
A long time ago came a man on a track...

