08.07.2010, 15:41
Steeven napisał(a):A argument z powtarzanymi teksatmi, utworami, itd. - poruszałem go kiedyś w wywiadzie z Fletcher'em (przeprowadzanego za pośrednictwem tego ForumKoncert MK jest jak przedstawienie teatralne. Nawet on sam twierdzi, że przed rozpoczęciem muzycy - jak aktorzy - powinni oznajmić widzom: "a teraz spróbujemy wykonać (np.) Makbeta". Mark traktuje publiczność na całym świecie równo i nie rozumiem zarzutu, że się powtarza albo że jest w tym nudny. Przecież właśnie o to chodzi by publika w każdym kraju miała możliwość zobaczyć ten sam koncert! Poza tym, jestem ciekaw jak spontanicznie by się co niektórzy wypowiadali po 60 koncertach). Guy odpisał, że im to w ogóle nie przeszkadza. A ja przyznam, ze mnie by cholernie to wkurzało, jak codzień słyszałbym tę samą gadkę, wyucozne na pamięć gesty. Troszkę więcej nieszablonowości, Mark!
Ale może się czepiamy. Nie od tego jest na tej scenie.
. Spontaniczność przejawia się w muzyce. Każdego wieczoru jest ciut inaczej, ale wrażenie koncertu ma byc takie samo w ramach całej trasy.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...


). Guy odpisał, że im to w ogóle nie przeszkadza. A ja przyznam, ze mnie by cholernie to wkurzało, jak codzień słyszałbym tę samą gadkę, wyucozne na pamięć gesty. Troszkę więcej nieszablonowości, Mark!