27.07.2010, 20:32
I pięknie BET
Ale żeby bylo ciekawiej to ja w pełni podzielam Twoje odczucia bo właściwie Mark nie musialby już grać DS bo tak jak wspomnaiłeś jego dorobek solowy jest ogromny. To co napisałem wcześniej to miałem na myśli gdyby, coś na zasadzie co chcielibyście z każdej płyty
Ja już gdzieś o tym pisalem powstaje pytanie czy on sam chce, czy nie chce ale musi jak to skwitował wtedy Olaph72 grać DS. Myśle że ma świadomość że utwory DS wiele znaczą dla ludzi bo przecież towaszyszą im od początku (wspomnienia, doświadczenia, różne sytuacje i chwile to wszystko jest drogocenne) i na pewno nie zrezygnuje z DS bo i dla niego są ważne. Mniejsza o to że w moim odczuciu solowe numery bardziej zaskakują i na nich cały zespół kładzie jakby większy nacisk. Tylko 4 utwory DS to jest moim zdaniem znamienne ale może jest tak jak pisze Arrrek one na koncertach też ewoluowały, zmieniały się i zaskakiwały, znamy je dobrze pod róznymi odsłonami a teraz Mark pokazuje swoje solowe numery od zupełnie innej strony niz studyjne oryginały. Zawsze powtarzam przy podobnej dyskusji że nigdy bym nie pomyślał aby np. "Money For Nothing" kiedyś odpadło. A jednak.
Ale żeby bylo ciekawiej to ja w pełni podzielam Twoje odczucia bo właściwie Mark nie musialby już grać DS bo tak jak wspomnaiłeś jego dorobek solowy jest ogromny. To co napisałem wcześniej to miałem na myśli gdyby, coś na zasadzie co chcielibyście z każdej płyty
Ja już gdzieś o tym pisalem powstaje pytanie czy on sam chce, czy nie chce ale musi jak to skwitował wtedy Olaph72 grać DS. Myśle że ma świadomość że utwory DS wiele znaczą dla ludzi bo przecież towaszyszą im od początku (wspomnienia, doświadczenia, różne sytuacje i chwile to wszystko jest drogocenne) i na pewno nie zrezygnuje z DS bo i dla niego są ważne. Mniejsza o to że w moim odczuciu solowe numery bardziej zaskakują i na nich cały zespół kładzie jakby większy nacisk. Tylko 4 utwory DS to jest moim zdaniem znamienne ale może jest tak jak pisze Arrrek one na koncertach też ewoluowały, zmieniały się i zaskakiwały, znamy je dobrze pod róznymi odsłonami a teraz Mark pokazuje swoje solowe numery od zupełnie innej strony niz studyjne oryginały. Zawsze powtarzam przy podobnej dyskusji że nigdy bym nie pomyślał aby np. "Money For Nothing" kiedyś odpadło. A jednak.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

