09.08.2010, 18:53
Piotrec napisał(a):Rzzekłbym Fajnie by było, gdyby Gilmour wsparł Rogera podczas trasy The Wall ... np. w Łodzi(wiem, marzyciel przeze mnie przemawia).
Może chociaż na pojedyńczym koncercie np. w UK czy w Stanach? To może być nawet całkiem realne.
Nie gram z nut, gram z serca


(wiem, marzyciel przeze mnie przemawia).