08.12.2010, 13:43
Przemyślałem trochę pierwsze dwie zwrotki i mam swoją propozycję; co do reszty - będę musiał bardziej się w ten tekst wgłębić i zastanowić się nad jego znaczeniem.
Starałem się nie tyle dokładnie oddać tekst, co jego, nomen omen, ducha
Duchy graczy z Las Vegas
nawiedzają to kasyno
tyle co oni
nie przegrał tu nikt
Gdybym miał choć grosz przy duszy
opętaliby mnie
lecz ulatują z wiatrem
jak piach Nevady
Skryta pani Fortuna
zmęczona, składa głowę na mym barku
ale ja chcę, by wciąż tańczyła
nie wiem już nawet po co
Chyba tylko przez pamięć dawnych dni
mimo iż skroń siwieje
wciąż gotów jestem na szalony
młodzieńczy romans
Starałem się nie tyle dokładnie oddać tekst, co jego, nomen omen, ducha

Duchy graczy z Las Vegas
nawiedzają to kasyno
tyle co oni
nie przegrał tu nikt
Gdybym miał choć grosz przy duszy
opętaliby mnie
lecz ulatują z wiatrem
jak piach Nevady
Skryta pani Fortuna
zmęczona, składa głowę na mym barku
ale ja chcę, by wciąż tańczyła
nie wiem już nawet po co
Chyba tylko przez pamięć dawnych dni
mimo iż skroń siwieje
wciąż gotów jestem na szalony
młodzieńczy romans

