15.08.2005, 21:49
A drętwe dialogi? Momentami wręcz komedia się robiła z dramatu! Taka rozmowa wyimaginowanego Indianera i Ryśka na stacji kolejki - przecież to podręcznikowe skopanie dialogu. Pomijam juz dosłowność w stylu widoku z hotelu Victoria przy muzyce "Snu o Victorii". 
To właśnie było naprzemienne koncert - ćpanie i rzyganie, a walki z nałogiem tam nie było. Nie było pomocy ze strony zespołu.
Do tego jakiś dziwny koń i ucieczka na nim. Koncert - mało realistycznie przedstawione imho, w dodatku Zamachowski, którego ostatnio wszędzie pełno, w roli woźnego.
Nie chodzi nawet o chronologię i biografię, chodzi o ogólny sens i przesłanie - fajnie, ukazano powierzchownie jaki Rysiek był, ale czy coś wiecej? Przyczyny? Skutki? Zagłębienie się w osbowość? Mam wrażenie odwalenia roboty - parę anegdotek i sytuacji z życia - niekoniecznie najważniejszych (gdzie wizyty na detoxach?!
. Film sprawia wrażenie chaotycznego i nieprzemyślanego. Nie jest aż tak zły (jest dużo gorszych), ale spodziewałem sie czegoś chociaz odrobinę lepszego.

To właśnie było naprzemienne koncert - ćpanie i rzyganie, a walki z nałogiem tam nie było. Nie było pomocy ze strony zespołu.
Do tego jakiś dziwny koń i ucieczka na nim. Koncert - mało realistycznie przedstawione imho, w dodatku Zamachowski, którego ostatnio wszędzie pełno, w roli woźnego.
Nie chodzi nawet o chronologię i biografię, chodzi o ogólny sens i przesłanie - fajnie, ukazano powierzchownie jaki Rysiek był, ale czy coś wiecej? Przyczyny? Skutki? Zagłębienie się w osbowość? Mam wrażenie odwalenia roboty - parę anegdotek i sytuacji z życia - niekoniecznie najważniejszych (gdzie wizyty na detoxach?!
. Film sprawia wrażenie chaotycznego i nieprzemyślanego. Nie jest aż tak zły (jest dużo gorszych), ale spodziewałem sie czegoś chociaz odrobinę lepszego.
<span style=\'font-size:8pt;line-height:100%\'>Jestem młody, nie mam nic i mieć nie będę.
Wokół wszyscy na wyścigi się bogacą,
Są i tacy, którym płacą nie wiem za co,
Ale cieszą się szacunkiem i urzędem,
Bo czas możliwości wszelakich ostatnio nam nastał...</span>
Wokół wszyscy na wyścigi się bogacą,
Są i tacy, którym płacą nie wiem za co,
Ale cieszą się szacunkiem i urzędem,
Bo czas możliwości wszelakich ostatnio nam nastał...</span>

