22.06.2011, 17:04
Mówiąc starzy wyjadacze - mam na myśli tych, którzy mają większe obycie z muzyką DS/MK. Przecież jesteśmy prawie rówieśnikami. Nie miałem na myśli Ciebie ani nic związanego z wiekiem kogokowiek.
Dobrze, dodałbym jeszcze śpiew.
Nie powiedziałem, że nie podobają mi się klawisze i rozmach "OES". Nieprzypadkowo wymieniłem trzy utwory z "OES", żebym ich nie docenił i nie lubił.
Argument, na który czekasz: Mark Knopfler chciał sukcesu, dlatego na "Brothers In Arms" są przebojowe, typowo singlowe utwory, mające na celu przynieść popularność zespołowi.
Miałem na myśli mniej grania dynamicznego, rozbudowanego, wirtuozowskiego. Masz rację - to subtelne granie też wymagało też wielkich umiejętności, ale o innym charakterze.
Dobrze, dodałbym jeszcze śpiew.
Nie powiedziałem, że nie podobają mi się klawisze i rozmach "OES". Nieprzypadkowo wymieniłem trzy utwory z "OES", żebym ich nie docenił i nie lubił.
Argument, na który czekasz: Mark Knopfler chciał sukcesu, dlatego na "Brothers In Arms" są przebojowe, typowo singlowe utwory, mające na celu przynieść popularność zespołowi.
Miałem na myśli mniej grania dynamicznego, rozbudowanego, wirtuozowskiego. Masz rację - to subtelne granie też wymagało też wielkich umiejętności, ale o innym charakterze.
Nie gram z nut, gram z serca

