11.07.2011, 20:05
Bob Dylan i Mark na jednej scenie-raczej nie. Zreszta koncert z trasy z EH byl najslabszym na jakim bylem-a juz udalo mi sie byc na kilku
, pomijac koncert z Wrocka z zeszlego (aspekty stricte dzwiekowe). Mark ma tyle materialu, ze moze sam grac i co wiecej nawet samo solowa tworczosc.
, pomijac koncert z Wrocka z zeszlego (aspekty stricte dzwiekowe). Mark ma tyle materialu, ze moze sam grac i co wiecej nawet samo solowa tworczosc.
A long time ago came a man on a track...

