18.10.2011, 00:11
Martinez:
-mark byl znany z gitary a z gitara obecnie ma niewiele wspolnego
-brak dawnej wprawy w palcach > czyli wiecej pospiewam, doloze smyczki i kobzy
Jak naprawdę spodobało mi się Haul Away, to jednak nie mogę się nie zgodzić
Retro:
-zalecam ograniczyć ilość spożywanego alkoholu na weselach.. :/
-doceniam fantazję która ci przyszła by zdyskretytować twórczość MK
chyba ci się nudzi trochę...
-poza tym jak ty się Martinez przyznajesz że wolisz Jasona Donovana to mogę tylko ze wstydem założyć kaptur na głowę i odejść ogladając się bojaźliwie czy czasami nie idziesz za mną...
nie wiem czy się śmiać czy w milczeniu przewinąć posta z dłonią przy czole
Jak zwykle wychodzi zasada nr 1. Knopfler ma zawsze rację, zawsze jest bogiem, nie wolno go krytykować, jeżeli ci sie nie podoba, to jesteś głupi albo/i nie znasz się na muzyce.
Fakt, że napisanie na stronie GF, żeby poszli spać do wioski (tak to miało brzmieć w przekładzie?) to krótko mówiąc przejaw chamstwa, ale cóż. Nawet jeżeli MK nagrałby płytę z kolędami, to nie czułbym się oszukany, bo po prostu mogę jej nie kupić, nie iść na koncert i mieć to głęboko. Mógłbym go krytykować publicznie za zwrot w twórczości. Ale nigdy nie obiecywał, że będzie grał w stylu M4N usque ad mortem usrandum. Ubolewam nad tym, że gitary jest coraz mniej i coraz częściej akustyczna. Ale co poradzić. Mogę napisać mu, żeby poszedł spać
Raingod:
-A tak wogóle to Knopfler skończył się na Kill 'Em All
))))))
Nie można było lepiej podsumować tej dyskusji
-mark byl znany z gitary a z gitara obecnie ma niewiele wspolnego
-brak dawnej wprawy w palcach > czyli wiecej pospiewam, doloze smyczki i kobzy
Jak naprawdę spodobało mi się Haul Away, to jednak nie mogę się nie zgodzić
Retro:
-zalecam ograniczyć ilość spożywanego alkoholu na weselach.. :/
-doceniam fantazję która ci przyszła by zdyskretytować twórczość MK
chyba ci się nudzi trochę...
-poza tym jak ty się Martinez przyznajesz że wolisz Jasona Donovana to mogę tylko ze wstydem założyć kaptur na głowę i odejść ogladając się bojaźliwie czy czasami nie idziesz za mną...
nie wiem czy się śmiać czy w milczeniu przewinąć posta z dłonią przy czole
Jak zwykle wychodzi zasada nr 1. Knopfler ma zawsze rację, zawsze jest bogiem, nie wolno go krytykować, jeżeli ci sie nie podoba, to jesteś głupi albo/i nie znasz się na muzyce.
Fakt, że napisanie na stronie GF, żeby poszli spać do wioski (tak to miało brzmieć w przekładzie?) to krótko mówiąc przejaw chamstwa, ale cóż. Nawet jeżeli MK nagrałby płytę z kolędami, to nie czułbym się oszukany, bo po prostu mogę jej nie kupić, nie iść na koncert i mieć to głęboko. Mógłbym go krytykować publicznie za zwrot w twórczości. Ale nigdy nie obiecywał, że będzie grał w stylu M4N usque ad mortem usrandum. Ubolewam nad tym, że gitary jest coraz mniej i coraz częściej akustyczna. Ale co poradzić. Mogę napisać mu, żeby poszedł spać

Raingod:
-A tak wogóle to Knopfler skończył się na Kill 'Em All
))))))Nie można było lepiej podsumować tej dyskusji
Love, Peace & Dire Straits

