29.08.2005, 14:23
Kszaqu, nie lubie dyskusji, gdzie padaja argumenty typu "nie znasz sie", "glupi jestes", "bo nie/bo tak". Wypowiedzialem swoja opinie na temat tego co widzialem i tego jak to odebralem. Takie jest moje zdanie, jak najbardziej subiektywne i mam do niego prawo, tak samo jako Ty masz prawo do swojej opini o koncercie. Wyraznie napisalem, ze czekam na inne recenzje, bo nie odmawiam nikomu subiektywnego spogladania na swiat.
Jestem wielkim fanem JMJ, mam prawie wszystkie plyty, co nie znaczy, ze mam fanatycznie patrzec na wszystko co on robi (tak samo jak krytycznie podchodze do niektorych utworow DS, MK, Pink Floyd). Kiedy widze, ze artysta nie postepuje uczciwie to glosno o tym mowie.
Napisalem, ze koncert widzialem tylko w TV, nie bylem na miejscu, nie chlonalem innych wrazen, a to co widzalem nie zachwycilo mnie, bo niczego nie lubie tak, jak marnie udawanego playbacku.
mencin
Jestem wielkim fanem JMJ, mam prawie wszystkie plyty, co nie znaczy, ze mam fanatycznie patrzec na wszystko co on robi (tak samo jak krytycznie podchodze do niektorych utworow DS, MK, Pink Floyd). Kiedy widze, ze artysta nie postepuje uczciwie to glosno o tym mowie.
Napisalem, ze koncert widzialem tylko w TV, nie bylem na miejscu, nie chlonalem innych wrazen, a to co widzalem nie zachwycilo mnie, bo niczego nie lubie tak, jak marnie udawanego playbacku.
mencin
You get the shiver in the dark...

