29.08.2005, 18:26
Witam
Chciałbym się włączyć w dyskusję i w pełni zgadzam się z Mencinem.Ja również mam wszystkie płyty Jarre'a i słucham go od wielu, wielu lat. Koncert widziany w TV podkreśla wszystkie niedociągnięcia, zupełnie inaczej jest na żywo.Najbardziej zniechęcił mnie widoczny wyraźnie playback.Nie mogłem się także dosłyszeć orkiestry symfonicznej która uczestniczyła w koncercie - słychać było tylko klawisze i elektronikę.
Prawdę mówiąc z koncertu zapamiętam tylko fragment gdy Jarre mówi o spotkaniu z Papieżem i widać wyraźnie wzruszenie i łzy w jego oczach.
Cięzko było wytrwać do końca...
Chciałbym się włączyć w dyskusję i w pełni zgadzam się z Mencinem.Ja również mam wszystkie płyty Jarre'a i słucham go od wielu, wielu lat. Koncert widziany w TV podkreśla wszystkie niedociągnięcia, zupełnie inaczej jest na żywo.Najbardziej zniechęcił mnie widoczny wyraźnie playback.Nie mogłem się także dosłyszeć orkiestry symfonicznej która uczestniczyła w koncercie - słychać było tylko klawisze i elektronikę.
Prawdę mówiąc z koncertu zapamiętam tylko fragment gdy Jarre mówi o spotkaniu z Papieżem i widać wyraźnie wzruszenie i łzy w jego oczach.
Cięzko było wytrwać do końca...


![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)