07.11.2011, 14:49
Juz Ci Robson odpowiadam dlaczego. I wydaje mi sie, ze w moich postach to bylo jasne. Krytykowac, nie zgadzac sie, polemizowac, nawet emocjonalnie, mowic "ja wole to a Ty tamto" - mozna, i nikt nikomu tego nie zabroni. I nie chodzi tu o przedmiot dyskusji, tylko o sposob jej prowadzenia.
- brak argumentow
- kpina ("na dylanie nie zostali? alez strata" itp.)
- niestety ale kiepskie czytanie ze zrozumieniem, bo jak inaczej wytlumaczyc figury retoryczne ktore padaja w odpowiedzi na konkretne argumenty?
- "caly swiat sie myli a ja wiem, bo przesluchalam kilka kawalkow i wiem to na 100 procent" - w dyskusji nie o GUSTACH ale o wadze postaci - bezcenne.
Wybacz Robson, ale o ile mozemy wszyscy sie roznic i miec swoje zdanie na pewien temat, to jednak pewna kultura i poziom dyskusji, przynajmniej dla mnie, sa istotne. I w doborze swoich rozmowcow, nie ukrywam, jest to element bardzo wazny.
Napialem "no bad feelings" i I mean it. Pogadajmy o brzmieniu gitary albo o ciuchac Knopflera, absolutnie nie mam zadnych zlych emocji wobec retro. Po prostu w tym konkretnym temacie nie mamy wspolnego jezyka i tyle.
Dziwi mnie Robson, ze zwracasz uwage na moje explicitum, a nie zwracasz uwagi na implicitum retro.
- brak argumentow
- kpina ("na dylanie nie zostali? alez strata" itp.)
- niestety ale kiepskie czytanie ze zrozumieniem, bo jak inaczej wytlumaczyc figury retoryczne ktore padaja w odpowiedzi na konkretne argumenty?
- "caly swiat sie myli a ja wiem, bo przesluchalam kilka kawalkow i wiem to na 100 procent" - w dyskusji nie o GUSTACH ale o wadze postaci - bezcenne.
Wybacz Robson, ale o ile mozemy wszyscy sie roznic i miec swoje zdanie na pewien temat, to jednak pewna kultura i poziom dyskusji, przynajmniej dla mnie, sa istotne. I w doborze swoich rozmowcow, nie ukrywam, jest to element bardzo wazny.
Napialem "no bad feelings" i I mean it. Pogadajmy o brzmieniu gitary albo o ciuchac Knopflera, absolutnie nie mam zadnych zlych emocji wobec retro. Po prostu w tym konkretnym temacie nie mamy wspolnego jezyka i tyle.
Dziwi mnie Robson, ze zwracasz uwage na moje explicitum, a nie zwracasz uwagi na implicitum retro.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

