10.11.2011, 17:36
CiketT napisał(a):W przypadku muzyków takiego formatu jak MK, jego honorowy tytuł nie jest czysto kurtuazyjny. Może nie uczęszczał na zajęcia i nie bronił się jak inni, ale przecież za tym wyróżnieniem stoi konkretna praca, osiągnięcia i umiejętności docenione właśnie w ten sposób.
Nie umknąłby fanom fakt biograficzny, w sensie - nie zostałby z pewnością pominięty.
Z drugiej strony to, co powiedziała retro13 o nierzetelności informacyjnej świadczy o tym, że fani w swoim uwielbieniu mogą ubarwić życiorys, ku chwale idola
Pelna zgoda

Raingod napisał(a):Ze tak wtrace ze strony wydawniczej (troche juz pracuje w tej branzy) - na dzien dzisiejszy biografia nie do sprzedania. Rynek wydawniczy jezeli chodzi o biografie zdominowaly ksiazki pelne ciekawostek, w minimalnych nakladach, bardzo drogie. Niestety, nie te czasy. Teraz rzadzi elektronika a nie slowo drukowane (vide: internet). A Mark przy tym wszystkim stal sie artysta juz niszowym (mnie to sie akurat podoba, chociaz chwilami tesknie za gigantycznym przedsiebiorstwem DS )Tu tez pelna zgoda. Jak mowisz, Raingod, dzisiaj internet (ze wszystkimi swoimi niedoskonalosciami i przeklamaniami) jest podstawowym zrodlem informacji. Mysle, ze MK na taka ksiazkowa biografie zasluguje, ale pewnie dopoki on sam jej nie napisze (albo jego zona pisarka) to pewnie nic z tego nie bedzie.)) Na samym forum zejdzie z 50-60 szt. pozycji. I tyle
Moze na Merlinie ze 2
Istnieje nieautoryzowana biografia MK autorstwa Mylesa Palmera. Ksiazka ciekawa, ale niestety tez sporo w niej niesprawdzonych informacji. No i konczy sie na 1990r.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...


Moze na Merlinie ze 2