24.11.2011, 20:07
Moim zdaniem nie ma w tym co piszę krzty przesady. Ale to przecież kwestia oceny przez każdego tego problemu, bądź jego braku, więc nie ma się o co spinać. Dla mnie po prostu argumenty, choćby te które napisałem powyżej są dość trudne do obalenia i nijak nie zgodzę się z takim stanem rzeczy. Trza iść na barykady i walczyć z religijną dyktaturą i jej wpływem na państwo i ludzi, szczególnie najmłodszych.

