25.11.2011, 17:58
BET napisał(a):Ja mam tylko takie pytanie do proponentow panstwa "swieckiego". Jaka alternatywe dla wartosci chrzescijanskich proponujecie? Moralny relatywizm (w imie tolerancji), konsumpcjonizm, obyczajowa wolna amerykanke, co jeszcze? Nie jestem bezkrytyczny wobec Kosciola katolickiego, jednakze jest to ostoja pewnych wartosci, ktore dzis sa atakowane z prawa i lewa, ktore zanikaja, a ktore od wiekow byly gwarantem "czlowieczenstwa". Chrzescijanstwo, poza tym, to nie tylko wiara, ale rowniez dziedzictwo kulturowe Europy. Od wiekow wiara byla wpisana w funkcjonowanie narodow i panstw. Ktos, kto odrzuca budulec swojej tozsamosci sam ja traci. Co ciekawe, najpotezniejsze kraje na swiecie - ot, chocby USA - jakos nie maja problemow z Bogiem w hymnie narodowym, dokumentach panstwowych itp. Za to w Polsce wyszlo kilku "celebrytow" pokroju Wojewodzkiego i zaczelo kampanie antyprawicowa i antykoscielna, malujac ten front jako zagrozenie dla wolnosci. To jest taka wierutna bzdura, ze nawet mi sie nie chce o tym dyskutowac.Badania prowadzona na wielu kulturach dowodzą czegoś innego. Jeśli będziesz miał taką wolę, to daj znać, przytoczę dokładniej cytaty, bo nie mam w tej chwili materiałów pod ręką, ale analiza zachowań ludzi z różnych kultur, oraz kontynentów, które nie miały między sobą wymiany informacji kulturowych dowodzą, że moralność jest czymś, co jest uniwersalną cechą naszego zachowania i naszego mózgu. Chrześcijaństwo liczy sobie parę tysięcy lat, a człowiek od szympansa oddzielił się 6 milionów lat temu i jego umysł ewoluował nieustannie. Więc twierdzenie, że wartości moralne wywodzą się od chrześcijaństwa jest moim zdaniem co najmniej karkołomne. Kultura owszem, nikt jej nie neguje, tak jak nikt nie neguje dorobku kulturowego Indian w Ameryce północnej i południowej (których eksterminacja jest zasługą chrześcijan), Maorysów, Polinezyjczyków, Buddystów, czy Żydów. Tylko dorobek kulturowy, a dogmaty religijne i ich rola we współczesnym świecie to trochę odległe rejony.
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.

