25.11.2011, 23:20
adam82 napisał(a):I proszę nie wmawiaj mi gradacji problemów takiej jaką sam zaprezentowałeś, bo to moim zdaniem jest demagogia i wcześniej nic takiego swoją wypowiedzią nie sugerowałem. Podatki, ceny żywności i paliw są istotnym problemem. Ale pod płaszczykiem troski o reformy nie zmiataj innych problemów pod dywan. Problem krzyża, religii w szkołach, czy penalizacji posiadania roślin, których szkodliwość społeczna i wpływ na zdrowie jest marginalny w porównaniu z alkoholem (który generuje niezłe wpływy do budżetu) też istnieje i na szczęście coraz więcej ludzi to dostrzega.
Ależ nie mam zamiaru niczego zamiatać pod dywan. To żadna demagogia. Demagogią jest klepanie o pierdołach, gdy są o wiele ważniejsze problemy. Jak w zasadzie Pareto: "80 na 20". Jeśli zajmiemy się prawdziwymi problemami i się z nimi uporamy to wtedy można się zająć tymi marginalnymi.
A long time ago came a man on a track...

