16.09.2005, 09:37
Andrzeju, wyczytałam wszystko co do joty...
I wcišż jeszcze "poczytuję", kiedy nachodzi mnie tęsknota za koncertowym dreszczem
.
ledziłam na bieżšco Wasze przygotowania do natarcia na Berlin i Pragę
.
Ależ Wam zazdrociłam tych przeżyć... Nawet przez chwilę... Tak, mylałam o tym, aby do Was dołšczyć...
. Wasze emocje udzielały mi się na odległoć
.
Kurczaki, z biegiem lat robię się coraz bardziej sentymentalna i... zachłanna na takie chwile... Czasami nachodzi mnie myl jak to ze mnš będzie dalej? Czy za te -dziesišt latek, o laseczce, też będę się wciskać na płytę...?
Życzę Nam wszystkim nieskończenie wielu takich przeżyć (MK European Tour 2006?
) i wiecznie żywych wspomnień.
I wcišż jeszcze "poczytuję", kiedy nachodzi mnie tęsknota za koncertowym dreszczem
.ledziłam na bieżšco Wasze przygotowania do natarcia na Berlin i Pragę
.Ależ Wam zazdrociłam tych przeżyć... Nawet przez chwilę... Tak, mylałam o tym, aby do Was dołšczyć...
. Wasze emocje udzielały mi się na odległoć
. Kurczaki, z biegiem lat robię się coraz bardziej sentymentalna i... zachłanna na takie chwile... Czasami nachodzi mnie myl jak to ze mnš będzie dalej? Czy za te -dziesišt latek, o laseczce, też będę się wciskać na płytę...?
Życzę Nam wszystkim nieskończenie wielu takich przeżyć (MK European Tour 2006?
) i wiecznie żywych wspomnień.
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
What have you got to take away?</span>

