10.08.2012, 14:20
To temat który tutaj roztrząsaliśmy wiele razy. Mark Knopfler czy wcześniej Dire Straits to nigdy nie bylo tak że wychodziła plyta a potem była podsumowana oficjalnym materiałem koncertowym. Chociaż logika w przypadku DS podobała mi się. aLCHEMY kapitalnie podsumowywał pierwszy okres działalności DS. I świetnie "On The Night" sumował wszystko. Wiem że po drodze przydałoby się coś z Brothers In Arms. Mark Knopfler solo to wszystko się rozmyło no i nastały czasy internetu z czego Mark korzystał (Shangri-La tour czy GL tour) Ale myślę podobnie jak Maciek. Nic nie zastapi materiału studyjnego. Musimy sie po prostu pogodzić że Mark to inna bajka niż U2 czy choćby nawet Boss w kwestii wydawania plyt koncertowych.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

