25.09.2005, 09:39
Andrzej, po prostu wymieklem jak to przeczytalem, chlopie, to jest cos neisamowitego!!! Andrzej tak jak mowisz-Wladek nigdy nie napieral na kariere, paradoksalnei zdobywajac coraz wieksze i wieksze rzesze fanow. Trudno mi pisac, bo Potem zajmuje w moim sercu miejsce szczegolne. Powiem tak, w roku 1998 bylem w Teatrze Wybrzeze na wystepie POTEMOW. Juz wtedy bylo wiadomo, ze w czerwcu 1999 koncza dzialallnosc, oczywiscie ucialem sobie pogawedke z Wladkiem, wrecz robielm mu wyrzuty: dlczego teraz, przeciez jestescie bogami kabaretu, co rok nowy program, pomyslow miliony i wowczas Wladek powiedzial slowa ktorych do konca zycia nie zapomne i ktore jak dzis słysze w moich uszach: "Chcemy odejsc bedac na samym szczycie, kiedy kabaret sprawia nam wielka radosc i daje mnostwo satysfkacji, nie chcielibysmy, zeby kiedykolwiek Potem zaczal robic kabaret tylko i wylacznie dla chleba. Czujemy, ze to już ten czas nadszedl Bedziesz kiedys nas jeszcze za to bardzo szanowal...".
Choc nie spotkalem Wladka od pamietnego roku 1999 ( w czerwcu bylem w tygodniu 3 razy na ich pozegnalnym wystepie
), to bardzo chcialbym mu kiedys powiedziec, ze mial racje... Tak czynia tylko najwieksi, najwybitniejsi prawdziwie Artysci. Po prostu Dire Straits, po prostu Kabaret Potem, a zyja w nas do kiedy nasze mysli kraza wokol nich i kiedy ich sluchamy czy ogladamy
ps. moze na koncu troche patetycznie, ale coz-hihihihihi
Choc nie spotkalem Wladka od pamietnego roku 1999 ( w czerwcu bylem w tygodniu 3 razy na ich pozegnalnym wystepie
), to bardzo chcialbym mu kiedys powiedziec, ze mial racje... Tak czynia tylko najwieksi, najwybitniejsi prawdziwie Artysci. Po prostu Dire Straits, po prostu Kabaret Potem, a zyja w nas do kiedy nasze mysli kraza wokol nich i kiedy ich sluchamy czy ogladamyps. moze na koncu troche patetycznie, ale coz-hihihihihi
A long time ago came a man on a track...

