17.08.2012, 20:24
pablosan napisał(a):Na Ukrainie, w solidarności z tymi kobietami pół naga dziewczyna ścięła piłą elektryczną drewniany krzyż postawiony w hołdzie ofiarom NKWD...-no tak w końcu nie można zabronić prawa do wyrażania wolności słowa, prawda?
PS. Cały "Zachód" palił głupa przed EURO'12 w sprawie Julii Tymoszenko. Jakoś tym hipokrytom nie przyszło do głowy protestować w 2008 roku, kiedy igrzyska olimpijskie odbywały się w Pekinie. Jakoś Angela i inni wtedy nie bojkotowali, nie wzywali do bojkotu. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego, prawda?
Jakoś, jak policja pacyfikowała protestujących w Nowym Jorku na Manhatanie przeciwko chciwości świata finansjery, to żaden z artystów (sorki, p. Knopfler-pan również...) nie wyraził ubolewania albo nie wydał oświadczania. A czyż to nie jest polityczny reżim? A czy ci ludzie nie mieli prawa do krytyki i wolności wypowiedzi, wolności protestowania?
Dajmy żyć innym, szanujmy się nawzajem, nie wyrządzajmy krzywdy innym, nie bądźmy egoistami a będzie wtedy dobrze
1. To, że ktoś protestuje w zły sposób (bo ściananie krzyża to - umówmy się - jakaś mizeria jest) nie oznacza, że nie należy w ogóle protestować.
2. Z tego, co pamiętam to z okazji IO w 2008 roku było znacznie więcej protestów niż podczas Euro. Miały one inny charakter, to oczywiste, powód jest kilka, a przede wszystkim Chiny są mocarstwem, które swoją politykę realizuje od wielu lat - w przypadku Ukrainy chodziło o jeden incydent, który wywołał duże taka międzynardową debatę.
3. Nowy Jork nie miał nic wspólnego z muzyką, Pussy Riot ma, więc sądzę, że stąd wzięło się oświadczenie Knopflera. Chociaż (to inna sprawa), kwestie rosyjskie generalnie są dość skomplikowane, więc takie oświadczenia mogą dziwić.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."


