08.09.2012, 17:44
No tak, ale z kolei po moich berlińskich doświadczeniach jestem bardzo zdegustowany odległością od sceny... zresztą podobnie było w RAH. Dlatego w tym roku zaryzykowałem inne rozwiązanie. Ryzykowne, to chyba za dużo powiedziane, ale jednak niepokojące. Za to dające możliwość oglądania Marka z dużo mniejszej odległości, no i podbiegnięcia pod samą scenę, jak tylko przyjdzie na to czas :-)
W tym względzie zgadzam się z Pablosanem, choć nie jestem aż tak rygorystyczny. Uwielbiam słuchać Marka na żywo, na siedząco... byleby z bliska :-)
W tym względzie zgadzam się z Pablosanem, choć nie jestem aż tak rygorystyczny. Uwielbiam słuchać Marka na żywo, na siedząco... byleby z bliska :-)
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

